Autor |
Wiadomość |
Rozz
*
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Sob 22:28, 31 Mar 2007 |
 |
Edgar Allan Poe
"Kruk"
Raz – posępna północ była – gdym, znużony i bez siły,
Nad dziwnością obyczajów dumał, tych sprzed lat tysięcy,
Kiedym drzemał (spać się chciało), nagle coś w drzwi zastukało,
Jakby pukał ktoś nieśmiało, delikatne czyjeś ręce.
„To gość jakiś snadź – mruknąłem – puka, czyż mu czas poświęcę?
Tylko tyle i nic więcej.”
Pamięć mnie nie myli złudnie, było to w noc głuchą grudnia;
Po podłodze pełgał odblask węgli tlących w konań męce.
Patrząc, kiedy świt rozgorze, myślę: w księgach znajdę może
Ulgę w smutku po Lenorze, promienistej i dziewczęcej,
Którą tak zwą aniołowie – moje już nie dotkną ręce
Bezimiennej mgły dziewczęcej.
Szmer niepewny z mej alkowy, szelest kotar purpurowych
Dziwnej grozy dreszcz nieznany budził we mnie, drżały ręce.
Chcąc więc stłumić serca bicie, powtarzałem sobie skrycie:
„Gość pomyślał o wizycie, czeka, kiedy klucz przekręcę;
Oto wszystko i nic więcej.”
Aż, wysiłek robiąc duży, nie wahając się już dłużej,
„Panie – rzekłem – czy też Pani, wybacz, proszę cię w udręce,
Bo, by prawdę rzec, drzemałem, a tak lekko zastukały,
A tak słabo kołatały delikatne twoje ręce,
Że wątpiłem, czy cię słyszę.” Drzwi otwieram: w sieni wnęce
Ciemność była i nic więcej.
Patrząc w ciemność tę głęboką, stałem ze zdumieniem w oku,
Sny śniąc, jakich nikt z śmiertelnych nie śmiał śnić, drżąc w zwątpień męce.
Cisza była niezmącona, nie szedł żaden dźwięk z jej łona.
Rzecz jedyną wymówiono: imię zjawy mej dziewczęcej;
Jam to szeptał je i echa szept: „Lenoro!” brzmiał we wnęce –
To jedyne – i nic więcej.
Do pokoju się cofnąłem, ogień płonął mi pod czołem.
Wkrótce znów pukanie słyszę, lecz głośniejsze niż we wnęce.
„Pewnie – rzekłem, z bladym licem – to coś u tej okiennicy,
Trzeba zbadać tajemnicę, serce ścichnie.” Wzniosłem ręce.
„Trzeba zbadać tajemnicę...” dziwny skurcz uczułem w szczęce.
„To wiatr wieje – coż by więcej?”
Okiennice-m pchnął; wnet z trzepotaniem i furkotem,
Kruk majestatyczny wkroczył, święty ptak sprzed lat tysięcy.
Nie ukłonił mi się mile, nie zatrzymał się choć chwilę,
Z miny – lord (powagi tyle), jeno wprost w wejściowej wnęce
Wczepił szpony w biust Pallady, co nad drzwiami stał we wnęce;
Uczepiony stał – nic więcej.
Ptak z hebanu bałamutny precz odegnał nastrój smutny,
Przez powaśne swe decorum zbudził myśli wręcz chłopięce.
„Choć czub zdarto waszej mości – rzekłem – obcyś trwożliwości.
Z brzegów nocy straszny gościu, powiedz, gwoli mej podzięce,
Swe rodowe miano, które tam, w Hadesu mrokach świecą.”
Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.”
Zadziwiło mnie ptaszysko, że przemawia tu, tak blisko –
Choć z niewielkim sensem wprawdzie odrzekł mi ten dziw zwierzęcy.
Chyba przyznać mi możecie, że z żyjących nikt na świecie
Tak wybranym nie był przecie: ptaka mieć w wejściowej wnęce
Czy też zwierza, na popiersiu, w górze, tuż w wejściowej wnęce
Który zwie się „Nigdy więcej”.
Lecz Kruk nad rzeźbioną głową wyrzekł tylko jedno słowo,
Jakby duszę w nim wylewał, jakby mi ją oddał w ręce.
Więcej nie miał rzec ochoty, nawet skrzydłem nie trzepotał –
Ażem ledwo wymamrotał: „Opuścili mnie odmieńcy –
Druhy – jutro on opuści, jak nadziei rój chłopięcych...”
Na to ptak rzekł: „Nigdy więcej.”
Zaskoczony, że w tej ciszy takie trafne słowa słyszę:
„Bez wątpienia – rzekłem – tyle jeno przejął on, nic więcej,
Od nieszczęśliwego pana, co, przez mściwy los ścigany,
(Los dogoni – rzecz to znana), poniósł brzemię swe w udręce,
Swoim snom Requiescat śpiewał, refren – w melancholii męce –
O tym «Nigdy więcej».”
Zmuszał smutne me oblicze zdobić w uśmiech ptak zwodniczy.
Pchnąłem fotel wyścielany tam, gdzie biust i ptak we wnęce,
Potem, tonąc w aksamicie, nanizywać jąłem skrycie
Was, me sny, co w duszy lśnicie, myśląc, co ten sprzed tysięcy
Lat złowieszczy ptak pokraczny, zmora, zwid sprzed lat tysięcy,
Myślał kracząc: „Nigdy więcej.”
Myśląc o tym się urzekłem, ani słowa doń nie rzekłem,
Zaś ptaszyska wzrok płonący pierś mi piekł coraz goręcej.
Zgadywałem to i owo, błogo zanurzony głową
W poduszeczkę welwetową, którą lampy blask najwięcej
Pieścił, w miękkie te fiolety, gdzie nie złoży, ach, już więcej
Ona głowy swej dziewczęcej!
Pokój się napełnił wonią, co szła z kołysanej dłonią
Serafina kadzielnicy – jegoż kroki tam, we wnęce?
„Nędzny! – krzyknę. – Przecz Bóg ciebie zesłał? na aniołów niebie!
Woda z Lety niech pogrzebie pamięć o niej, którą święcę!
Pij! Zapomnij o Lenorze i mnie daj nepenthes w ręce!”
Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.”
„O, proroku, zło uparte! – mówię – ptakiem-żeś czy czartem!
Piekła gońcem czy sztorm ciebie na brzeg cisnął, potępieńcze.
Opuszczony, lecz zawzięty, na brzeg pusty i zaklęty,
Gdzie ten grozą dom objęty – szczerze mów, ja błagam w męce!
Zali jest w Gilead balsam? – powiedz, powiedz, błagam w męce!”
Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.”
„O, proroku! zło uparte! – rzekłem – ptakiem-żeś czy czartem!
Na to niebo tam i Boga, co go wespół z tobą święcę!
Duszy w jarzmie smutku powiedz: w raju, co się Eden zowie,
Czy tę, którą aniołowie zwą Lenora, moje ręce
Dotkną, czy obejmą świętą, ten promienny cud dziewczęcy?”
Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.”
„To, coś rzekł, rozstania znakiem będzie – diaskiem żeś, czy ptakiem! –
Wrzasnę. – Wracaj w jądro burzy, w mrok Hadesu, potępieńcze!
Nie roń piór, nie zostaw śladu po twym kłamstwie, pełnym jadu!
Nie mąć ciszy tej swą zdradą! Porzuć biust, gdzie tkwisz we wnęce!”
A Kruk odrzekł: „Nigdy więcej”.
I Kruk nie drgnie nawet wcale: siedzi stale, siedzi stale
Na Pallady bladym biuście, ponad drzwiami w izby wnęce.
Jego wzrok nieporuszony snem lśni, jaki śnią demony.
Lampa rzuca blask przyćmiony i w dół spływa cień zwierzęcy.
Z tego cienia na podłodze duszy mej już żadne ręce
Nie podniosą – NIGDY WIĘCEJ.
A tutaj wiersz w wersji krótkiego, czarnobiałego filmu animowanego Burtona (naprawde warto zobaczyć ;
http://www.youtube.com/watch?v=6_YI_GHwfRg
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Cailleach
*
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Kraków/Rybnik
|
Wysłany:
Pon 22:33, 02 Kwi 2007 |
 |
Tłumaczenie niczego sobie, ale i tak oryginał (jak zwykle) lepszy.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Procella
Administrator
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Śro 18:02, 04 Kwi 2007 |
 |
Tak, Poe to jest to...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wiezzel
***
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Śro 21:23, 04 Kwi 2007 |
 |
Zespół Alan Parsons Project nagrał piosenkę o tym samym tytule, która znalazła się na płycie "Tales of Mystery and Imagination":
The Raven
The clock struck midnight
And through my sleeping
I heard a tapping at my door
I looked but nothing lay in the darkness
And so I turned inside once more
To my amazement
There stood a raven
Whose shadow hung above my door
Then through the darkness
It spoke that one word
that I shall hear forever more
Nevermore
Thus quoth the raven, nevermore
And still the raven remains in my room
No matter how much I implore
No words can soothe him
No prayer remove him
And I must hear for evermore
Quoth the raven, nevermore
Thus quoth the raven
Nevermore
Od strony muzycznej piosenka może nie zachwyca i nie ma raczej nic wspólnego z szeroko pojętą "muzyką gotycką", ale jak dla mnie brzmi całkiem nieźle. Mógłbym nawet udostępnić ją w formacie .mp3, ale wydaje mi się, że rozpowszechnianie nielegalnych nagrań i wszelkie inne próby łamania obowiązującego prawa są na forum zakazane, czy tak?
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Procella
Administrator
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Śro 23:28, 04 Kwi 2007 |
 |
Raczej tak.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Rozz
*
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Sob 17:12, 07 Kwi 2007 |
 |
Jak widać tekst ten zdobywa co raz wiekszą popularnosc.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Mary_Rose
*
Dołączył: 28 Kwi 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Sob 22:23, 28 Kwi 2007 |
 |
Taaaaaaak Popularność, ale małego grona. Patrząc na współczesność ciężko jest mówić o nawet uszanowaniu poezji. Ciesze się, że są na świecie ludzie tacy jak wy:)
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sorvahr
*
Dołączył: 30 Kwi 2007
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Pon 10:12, 30 Kwi 2007 |
 |
Jeszcze z nowoczesnych nawiązań do tego tekstu i innych wierszy Poego istnieje propozycja niemieckiego Shadowthrone (gothic/death metal) o wiele mówiącym tytule "Quoth the raven nevermore". Pomimo, że na płycie tekstu "Kruka" nie wykorzystano, wszystkie piosenki otrzymały jako teksty wiersze Poego. Okładka też jest znacząca: zawiera ilustrację G.Dore'a właśnie do "kruka":
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Procella
Administrator
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Wto 11:48, 01 Maj 2007 |
 |
Skoro już weszliśmy na ten temat: także Lou Reed nagrał kilka lat temu płytę poświęconą E. A. P. O ile dobrze pamiętam, był na niej utwór oparty na "Kruku".
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Jezebel
***
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Pon 12:24, 07 Maj 2007 |
 |
w temacie umuzycznień poe'go wypada wspomnieć także o dokonaniach sopor aeternus... w tej chwili przypominam sobie 'the conqueror worm' oraz 'alone'. możliwe, że jakieś mi umknęły...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Wiezzel
***
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10
|
Wysłany:
Sob 20:17, 12 Maj 2007 |
 |
Procella napisał: |
Skoro już weszliśmy na ten temat: także Lou Reed nagrał kilka lat temu płytę poświęconą E. A. P. O ile dobrze pamiętam, był na niej utwór oparty na "Kruku". |
A ja powiem nawet więcej: cała płyta nosi tytuł "The Raven", natomiast tytułowy utwór jest po prostu muzyczną adaptacją wiersza. Tekst, z tego co wiem nie został w ogóle zmieniony. Jeśli chodzi o inne inspiracje tym wierszem, to warto zaprezentować tu rysunek Paula Gustava Dore będący ilustracją wiersza :
A tutaj jeszcze link do oryginalnej okładki jednego z pierwszych zbiorów wierszy, w którym pojawił się "The Raven" (Notabene ilustrowanego przez Paula Gustava Dore właśnie): [link widoczny dla zalogowanych] (Obrazek jest za duży, aby umieszczać go na forum).
A tutaj jeszcze trochę nawiązań do tego wiersza na Wikipedii: [link widoczny dla zalogowanych]
Pisze tam na przykład o utworze Tristanii (mmmm.... Tristania.... ) pod tytułem "My Lost Lenore". Podobnież ma być inspirowany "Krukiem", ale szczerze powiedziawszy nigdy nie przyszło mi do głowy coś takiego, mimo, że słyszałem go wiele razy:
For thy promise bewailed
by her raveneyes
by her beauty and a scarlet sunrise
May thy river bury her silvertears
A fallen angel... enshrined in moonlit seas
Leaving vitality
so serene breeds my darkness
Entreating winterwinds
though I leave... I embrace thee
Winternight
conceal thy precious angellore
I secrete my soul
under thy wings of sorrow
Dark I embrace thy eyes
wander lost on life's narrow path
I reveal my heart
to this beauty dressed in dark Grieving raveneyes
falls asleep with the sunrise
Delightful midsummer breeze
though I leave... I await thee
Grant me thy last midsummer breeze
May thou ascend from endless sleep
... my desire
Dance me above thy moonli seas
Glance yearningly into the deep
a cold and weary night
Widwinternight
Descending me like flakes of snow
I embrace the cold
for a life that morrows
Dark I embrace thy heart
Wanderer lost beyond veils of dawn
I conceal thy loss
enthralled in life yett still I mourn
My lost Lenore
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|